Forum języka japońskiego • Zobacz wątek - Jak długo? Jak często?
Strona główna forum Pomoce do nauki języka japońskiego Sposób na naukę - rady i porady Jak długo? Jak często?

Jak długo? Jak często?


Post Wt mar 24, 2009 13:09
Andriej Avatar użytkownika
Przyjaciel japonki

Posty: 230
Lokalizacja: Warszawa
IMHO współcześnie znajomość elementów podstawowych i tak nie jest specjalnie użyteczna, bo w komputerowych słownikach, jeśli koniecznie chce się szukać znaków tą metodą, wystarczy wskazać dowolny komponent i zwykle więcej niż jeden, żeby szybko uzyskać wynik. A co więcej, słowniki starej daty mogą przypisywać niektórym kanji inne elementy podstawowe niż te nowe.

yuna16, zeszyty i przepisywanie są po to, żeby umieć pisać znaki z głowy. Jeśli ciebie to nie kręci i wystarcza ci samo czytanie, ucz się po swojemu.

Post Wt mar 24, 2009 13:44
Olmer Avatar użytkownika
Przyjaciel japonki

Posty: 102
Lokalizacja: Trójmiasto
Jeśli mogę coś wtrącić, znajomość kanji to jedno, ale umiejętność ich napisania to drugie, nie wiem jak wy, ale ja uczę się też pisać kanji, nie tylko ich znaczenie, a do tego jest potrzebny zeszyt i długopis (osobiście reflektuje cienkopis).
Kiedy piszę, na głos lub w myślach (zależnie czy będę komuś przeszkadzał gadaniem do samego siebie w niezrozumiały dla innych sposób) "czytam" to co pisze, a że w czasie nauki jadę na początku seriami to i używam rożnych rodzajów wymawiania. Jedna linijka ciągu kanji- jedna wymowa, następna linijka znaków- druga wymowa itd. I nawet szybko zapamiętuje.
Może źle, może dobrze, ale to mój sposób.
Obrazek

Post Wt mar 24, 2009 17:31
gizmo666 Avatar użytkownika
Początkujący

Posty: 18
Ściągałeś ode mnie :D Ja też tego używam:)Tyle że ja robi te "linijke" na trzy znaki zamiast każdy pojedynczo... jest "nieco" szybciej ;)

Post Wt mar 24, 2009 19:54
yuna16 Avatar użytkownika
Uzależniony ^_^

Posty: 433
Lokalizacja: Bognor Regis
yuna16, zeszyty i przepisywanie są po to, żeby umieć pisać znaki z głowy. Jeśli ciebie to nie kręci i wystarcza ci samo czytanie, ucz się po swojemu.

Jeśli uczysz się z Heisig'iem to nie ma takiej możliwości żebyś nie zapamiętał jak się dany znak pisze, nawet jeśli rzadko kiedy piszesz. Oczywiście wypada znać zasady dotyczące kolejności stawiana kresek. Ja też lubię np. pisać sobie znaki, których się nauczyłam, ale mnie chodziło o to, że nauka przez przepisywanie jest bez sensu bo są szybsze metody.
(Tak na marginesie wiecie na czym polega metoda Heisig'a?) A potem ludzie tworzą mity (i sami Japończycy też) jakie to kanji są trudne. Chciałam się tylko podzielić z wami moją metodą, która u mnie zadziałała (ok. 2500 znaków w 5-6 miesięcy) ale czy ją wypróbujecie zależy od was :)
""Natives" are absolutely the best users of their respective languages. They must have some of the best methods. We should be copying them."

Post Wt mar 24, 2009 21:10
Olmer Avatar użytkownika
Przyjaciel japonki

Posty: 102
Lokalizacja: Trójmiasto
yuna16 napisał(a):
Jeśli uczysz się z Heisig'iem to nie ma takiej możliwości żebyś nie zapamiętał jak się dany znak pisze, nawet jeśli rzadko kiedy piszesz. Oczywiście wypada znać zasady dotyczące kolejności stawiana kresek. Ja też lubię np. pisać sobie znaki, których się nauczyłam, ale mnie chodziło o to, że nauka przez przepisywanie jest bez sensu bo są szybsze metody.


Ja pisząc kanji nie robie tego tak naprawdę by zapamiętać znak. Robie to by potrafić je ładnie napisać. Zapamiętywanie jak znak wygląda i kolejność stawiania kresek składających się na kanji to tylko dodatek, bo jak sama powiedziałaś, są lepsze metody. Dzięki temu łącze "ćwiczenie ręki" z zapamiętywaniem, lepsze to niż oddzielne wkucie znaku z książki i schematu stawiania kresek, bo potem gdy dochodzi co do czego, nasz znaczek wygląda okropnie.

Pisze to własnego doświadczenia, gdy uczyłem się hiragany. Miałem bardzo fajną książeczkę ze wszystkim, ale olałem ćwiczenia ręki (coś tam sobie nagryzdałem, ale to taka proforma, wolałem uczyć się następnych znaków) i wreszcie gdy uznałem że "znam" hiragane, chciałem sobie ładną tabelke napisać i wrzucić na japonkę do sprawdzenia. To było straszne, nie potrafiłem ładnie napisać zawijasów w np. ねぬ. Musiałem od nowa wałkować to a, i, u, e, o tylko tym razem pisząc. To było wkurzające, w głowie miałem ich obraz, ale ręka nie potrafiła większości ładnie napisać.

Po prostu odradzam rozdzielanie nauki znaku od umiejętności ładnego jego napisania. No chyba że ktoś jest takim zdolniachą że bez ćwiczenia ręki będzie potrafił odrazy, czy po dwóch próbach poprawnie napisać świeżo poznany znak. Ja taki nie jestem i dwie strony A4 zapisałem tym zafajdanym znaczkiem: 東(uczyłem się akurat 東京 :D ) zanim jakoś opanowałem równe stawianie tych poziomych kresek.

Nieznam tej metody Heisig'a więc mogłem w tym poście walnąć jakąś głupotę, za co przepraszam.
Obrazek

Post Wt mar 24, 2009 21:25
yuna16 Avatar użytkownika
Uzależniony ^_^

Posty: 433
Lokalizacja: Bognor Regis
Nieznam tej metody Heisig'a więc mogłem w tym poście walnąć jakąś głupotę, za co przepraszam.

Nie walnąłeś żadnej głupoty, dobrze piszesz :)

Mnie wystarczy napisać znak 5 lub trochę więcej razy i ładnie wychodzi, kwestia ustalenia proporcji :)

A metoda Heisig'a polega na tworzeniu historyjek dla każdego znaku przy pomocy słów kluczowych (każdemu elementowi kanji jest coś przypisane np. 一 to może być sufit lub podłoga). Naprawdę działa :P Jak ktoś chce to mogę się podzielić książką :P
""Natives" are absolutely the best users of their respective languages. They must have some of the best methods. We should be copying them."

Post Wt mar 24, 2009 21:50
Andriej Avatar użytkownika
Przyjaciel japonki

Posty: 230
Lokalizacja: Warszawa
Jeśli chodzi o mnie, to tradycyjnymi metodami nauczyłem się kilkaset znaków. Ale kiedy się niecierpliwie i męczy mnie powolny postęp to douczam się na szybko kolejnych kanji w sposób podobny do Heisiga: pisanie znaku + jedno znaczenie po polsku + jedno charakterystyczne odczytanie (na podstawie którego znajduje się znaki w słowniku). Dlatego uczciwie mówiąc, mam wrażenie że u źródeł metody Heisiga leży szybkie dawanie satysfakcji z poznania ogromnej ilości znaków, raczej niż zdobycie jakiś praktycznych umiejętności.

Dla niewtajemniczonych: metoda Heisiga polega na tym, że najpierw uczymy się tylko pisać znaki i po jednym znaczeniu dla każdego, a wymowę i kontekst użycia ćwiczy się dopiero, gdy wstępnie pozna się ok. 2000 kanji. Ale może yuna, powiesz nam coś więcej, bo ja o tym tylko czytałem. Czy Heisig nie zaleca żadnych powtórek na etapie przyswajania kanji i po prostu każdy przerobiony znak jest uważany za już zapamiętany?

Post Śr mar 25, 2009 00:22
yuna16 Avatar użytkownika
Uzależniony ^_^

Posty: 433
Lokalizacja: Bognor Regis
Heisig poleca robienie papierowych fiszek ze znakami.
"In the fourth place, it is important to note that the best order for learning the kanji is by no means the best order for remembering them. They need to be recalled when and where they are met, not in the sequence in which they are presented here. For that purpose, recommendations are given in Lesson 5 for designing flash cards for random review."

Jednak wiadomo, że od lat '70 czasy się trochę zmieniły, także zmodyfikowałam to trochę i używam SRS do moich powtórek (powtarzam codziennie). Mimo wszystko nauka tą metodą daje dużo, zna się znaczenie kilku tysięcy znaków i łatwiej jest się dzięki temu uczyć później czytać. Nawet jeśli się nie wie jak przeczytać jakiś wyraz można się domyślić co on znaczy dzięki znajomości znaczenia użytych do zapisu kanji.
Sama byłam zdziwiona, że tak szybko mi to wszystko idzie :P
Heisig wypowiada się także nt. nauki przez pisanie:
"Second, the repeated advice given to study the characters with pad and pencil should be taken seriously. While simply remembering the characters does not, one will discover, demand that they be written, there is really no better way to improve the aesthetic appearance of one's writing and acquire a "natural feel" for the flow of the kanji than by writing them. The method will spare one the toil of writing the same character over and over in order to learn it, but it will not supply the fluency at writing that comes only with constant practice."
""Natives" are absolutely the best users of their respective languages. They must have some of the best methods. We should be copying them."

Post Cz mar 26, 2009 10:01
usagi Avatar użytkownika
Expert

Posty: 883
Lokalizacja: wreszcie Warszawa- Bemowo
Płeć: mężczyzna
Pisanie jest bardzo ważne, gdy ćwiczymy nowe kanji, a także nowe formy zdaniowe, niektórzy (tak jak ja) bez pisania nie mogą żyć, inni muszą używać innych form, kwestia sprawdzenia co komu lepiej wchodzi- komputer to zła forma nauki, najlepszy jest człowiek.
兵法
戦争のタオ
戦略

Post Cz mar 26, 2009 10:12
Olmer Avatar użytkownika
Przyjaciel japonki

Posty: 102
Lokalizacja: Trójmiasto
A po za tym, nie ma nic bardziej satysfakcjonującego niż poprawne zapisanie "krzaczkami i szlaczkami" całej strony (mówię tu o przepisywaniu tekstów). Nie wiem jak wy, ale jak zapisze tak na full stronę, to czuję że naprawdę coś mi w życiu potrafi wyjść :D
Obrazek

Post Cz mar 26, 2009 20:30
gizmo666 Avatar użytkownika
Początkujący

Posty: 18
Czujesz sie dowartościowany :D

Post Cz mar 26, 2009 21:23
Olmer Avatar użytkownika
Przyjaciel japonki

Posty: 102
Lokalizacja: Trójmiasto
No baaa
Obrazek

Post So mar 28, 2009 10:21
Pemol2 Avatar użytkownika
Moderator

Posty: 622
Lokalizacja: Toruń

Ja polecam metodę ogólną, działającą szczególnie słownictwa z jakiegokolwiek języka (metoda fiszek). Uczymy się kilkadziesiąt słów jednego dnia. Powtarzamy je drugiego dnia, następnie po tygodniu, miesiącu i pół roku. Takie coś pozwala na zapamiętanie przerabianego materiału praktycznie na zawsze.
私は初心者です。笑ってはいけない!
セリーヌ・ディオンに夢中なの!

Post Wt paź 06, 2009 13:25
miyoko-sama Stały bywalec

Posty: 94
Lawlietta napisał(a):
Ja mam basic kanji book na kompie ;] taki jeden koleś z czatu Japonki wysłał mi link i pobrałam..
Tylko niestety nie pamiętam tego linku, ale mam jego gg więc mogę zapytać jakby ktoś chciał


Jakbyś mogła :)
Himitsu wa himitsu no mama de.
*u*

Post Wt paź 06, 2009 14:25
kokoro7 Stały bywalec

Posty: 51
I mi też wyślij na PW :) Ja chcę! ;d


Sayuri-chan: Nie tolerujemy piractwa! Jeszcze jedno takie coś, a dostaniecie osta!

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sposób na naukę - rady i porady

cron