Forum języka japońskiego • Zobacz wątek - Czy to może być wielki problem w nauce ...
Strona główna forum Pomoce do nauki języka japońskiego Sposób na naukę - rady i porady Czy to może być wielki problem w nauce ...

Czy to może być wielki problem w nauce ...


Asuritt Stały bywalec

Posty: 70
Takie pytanko ...

Jestem Dyslektykiem i wzrokowcem, lecz nie potrafię zapamiętywać hiragany i katakany :( Starałem się już 2 lata temu lecz nie wychodziło mi.

Jak się tego nauczyć :( Najlepiej abym potrafił zapamiętać oblepić pokoik w znaki? A pod spodem opis znaku?

Proszę o jakieś rady bo naprawdę oddałbym wszystko, dosłownie wszystko by się nauczyć japońskiego do komunikacji i wyjechać z tej Polski.

Dziękuje

Post So wrz 13, 2008 09:14
s_k Avatar użytkownika
Prawa ręka japonki

Posty: 564
Dysleksja akurat nie powinna ci przeszkadzać, a skoro jesteś wzrokowcem to nie wiem, czemu nie możesz zapamiętać kany.
Pamiętaj, że hiragana i katakana to dopiero początek nauki i nauczenie się jej nie powinno zająć więcej niż tydzień na każde. Bez przesady, przecież to łącznie mniej niż 100 znaków i to 2-3 kreskowych.
Sam musisz sobie wymyślić sposób na zapamiętanie w myśl zasady, że wszystko jest dobre, jeśli daje efekty.
Proszę o jakieś rady bo naprawdę oddałbym wszystko, dosłownie wszystko by się nauczyć japońskiego do komunikacji i wyjechać z tej Polski.

Nie wiem, czy to dobra motywacja, ale cóż...

Post So wrz 13, 2008 09:48
Asuritt Stały bywalec

Posty: 70
Dziękuję bardzo :)

A to, że nie mogę zapamiętać to nie wiem :/ Nie mam skojarzeń ;P Krzaczków do liter oto mi łazi i dlatego nie wiem co dana oznacza :( Skupić się nie potrafię >.<

Post So wrz 13, 2008 09:53
Yoshida Avatar użytkownika
Expert

Posty: 929
Lokalizacja: Tarnów
Płeć: mężczyzna
Dziwne ... ja nauczyłem się całej hiragany w 1 dzień i pamiętam do dzisiaj. Z katakaną gorzej, rozłożyłem na 3 dni i do egzaminu pamiętałem... minął miesiąć i wiele mi wyleciało z głowy.
Po prostu jeśli się tego nie używa i nie przypomina to się zapomina. W moim przypadku jeśli przez dłuższy czas nie miałem do czynienia z tekstami to zapominam. A z Kanji jest podobnie. Nie wystarczy, że się ciągle będziesz uczył nowych. Musisz cały czas wracać do starych bo zapomnisz.

Ja nie mam specjalnego sposobu na naukę. Również jestem wzrokowcem. Na kursie żeby zapamiętać pisaliśmy wyrazy zaczynający się bądź zawierający dany znak. Inni tak się dalej uczyli, ja po prostu patrze na znak. Przepisuje go kilka razy i zapamiętuje.
EDIT:
Piszesz, że jesteś wzrokowcem. Powinieneś studiować mapę hiragany (lub katakany). Masz coś takiego?
Jeśli nie to poszukaj na internecie tabelkę z Hiraganą wydrukuj ją sobie i zapamiętaj. Na początku po kolei. Jesli uda Ci się z pamieci przepisać to połowa sukcesu!
SNG - international gaming community
http://singularitygc.enjin.com/forum

Post So wrz 13, 2008 10:07
Asuritt Stały bywalec

Posty: 70
Przepisać mogę ale odpowiedników w romaji nie zapamiętuję ra ro itd. T_T Np. przypisuje do innych to jest mój problem najgorszy :/ ...

Staram się ale już chyba wiem co zrobię po prostu każdego dnia będę pisał po 100 razy jedną literę w (hira i romaji) aż zapamiętam to na dzień 1000 znaczków ^^


Ale jak myślę, że kiedyś mam się uczyć kanji. T_T Mam zapał ale na tym się kończy mam głowę jak szklanka coś wleję to wyleję inne i tak wkoło Macieju xD Uczyłem się jap wymowy rozmowy to mi dało tylko to, że rozumiem 40% tekstów wypowiadanych w Anime ale angielski zapomniałem gramatykę XD Jestem oporny do nauki >.<wiem>.<

Post So wrz 13, 2008 10:13
Sayuri-chan Przyjaciel japonki

Posty: 199
Czy mi się wydaje, ciężko Ci się uczyć języków obcych :?: Nie no... musisz duuużo ćwiczyć, porozwieszaj na ścianach karteczki ze znakami kany i za każdym razem spójrz na te karteczki... może to? :P

Post So wrz 13, 2008 10:19
Asuritt Stały bywalec

Posty: 70
Właśnie to wypisuję xD Muszę tusz do drukarki kupić to i sufit oblepię ;P

Ale naprawdę nauka zawsze szla mi topornie, bo nikt nigdy mi nie pomagał :/ W szkole podobnie ;P Wiele opuszczałem, a jak byłem na lekcjach to nie potrafiłem czytać ze zrozumieniem ;P Czytałem jednym ciągiem ;P

Postaram się wylepić pokoik i pisać w zeszycie ;P

A takie pytanko mam. Angielskiego jak się uczyłem to pierwsze brałem słówka co jak się nazywało czy tu gdzieś jest tez jakiś wypis słówek itp.? Bo ze słownikiem nie chce mi się za bardzo siedzieć ang-jap i szukać każdego słowa.

Prosze o wybaczenie jeżeli jest a niezauwarzyłem jestem nowy i się gubię. Jedyne co pamiętam jak kiedyś się uczyłem to przedstawianie (wymowa) i kore sore are xD jeszcze chyba z kawaii T_T

Post Cz kwi 12, 2012 07:40
usagi Avatar użytkownika
Expert

Posty: 883
Lokalizacja: wreszcie Warszawa- Bemowo
Płeć: mężczyzna
Ja jestem leworęczny i sporo liter sprawia mi trudność w zrozumieniu jak je właściwie i w dobrej kolejności napisać.P ocząwszy od standardowych liter jak "y", oraz znaków, gdzie powinienem pociągnąć od prawej strony... w Kanji zauważam, że ma się podobne nawyki, np czasem prosta linia kończy mi się haczykiem w dół zamiast w górę, pół biedy jeśli to nie wymazuje wręcz jakiejś części znaku... przykład:
白髪 w pierwszym znaku czasem ogonek idzie w drugą stronę,.
Co zauważyłem, że trzeba po sobie często sprawdzać jak się zrobiło, bo złe nawyki bardzo boleśnie się wymazuje. Co innego sztuka a co innego gramatyka i pismo. A propo dysleksji to jak w angielskim na kursach koledzy pisali sobie definicje po angielsku można tak samo po japońsku . Mój ojciec jest dyslektykiem, ale w swoim zeszycie do pracy prawie nigdy nie zrobił błędu, czyli się da.
Jeśli to jest nie do opanowania raczej unikałbym wyrazów z bykami ,a polski język ma sporo odpowiedników.





Asuritt napisał:
Właśnie to wypisuję xD Muszę tusz do drukarki kupić to i sufit oblepię ;P



Postaram się wylepić pokoik i pisać w zeszycie ;P





A propo drukowania, lepiej samemu pisać pojedyńcze znaki a drukować całe teksty, ale to tylko opinia kogoś , kto od kilku lat przebija się przez kanji.
Ostatnio edytowano Cz kwi 12, 2012 08:56 przez usagi, łącznie edytowano 1 raz
兵法
戦争のタオ
戦略

Post Śr kwi 18, 2012 05:31
Autoimmunologiczność Początkujący

Posty: 11
Po prostu zacznij się uczyć słówek lub kanji. czytania kanji zapisuj kana tak samo słówka. ucząc się tych słówek przepisuj je co najmniej kilka razy. Na początku będziesz potrzebował tabelki z kaną, ale potem już ją przyswoisz.

Ogólnie w nauce najlepiej pomaga konieczność. Ucząc się tych słówek z fiszek mając je tylko w kanie będziesz musiał się męczyć z kaną co spowoduje, że prędzej czy później ją zapamiętasz. W podręczniku - jeśli z jakiegoś korzystasz - polecam zamazać zapis romanji, jeśli jest też zapis kaną. Nic tak nie przeszkadza w nauce kany jak rozleniwiające romanji. Toż to wynalazek szatana.

Post Śr kwi 18, 2012 07:13
usagi Avatar użytkownika
Expert

Posty: 883
Lokalizacja: wreszcie Warszawa- Bemowo
Płeć: mężczyzna
Teraz robię tak:
W quizlecie daję sobie słówka, ale mogą i być"hand made", Z jednej strony kanji, z drugiej odczyt i tłumaczenie (zazwyczaj angielskie). Jeśli działa to zapamiętuję, jeśli coś nie chce się dać zapamiętać to odpalam http://www.jisho.org/
Daję słówka na wyjaśnienie kanji , jak są po 2 to można wywnioskować dlaczego tak np. wyszło
przykład : http://www.jisho.org/kanji/details/%E7%9A%84%E7%A2%BA
i zaraz rozumiem dlaczego to złożenie oznacza precyzję... Jeszcze dodatkowo mam tabelki do kanji do dużych złożeń3,4 znaki i mniejszą, gdzie po kilka razy wpajam sobie sposób pisania (liczba kresek mnie nie interesuje-czasem radykał)/ Po tym żmudnym procesie wracam do karteczek i robię sobie test. Przy ok. 20 wyrazach wychodzi spora mieszanka, ale po pewnym czasie zależy od zestawu w końcu wchodzi do głowy, potem tylko następnego dnia trzeba jeszcze raz na to zerknąć a po tygodniu ,2 zrobić test z całego tygodnia, i tak do skutku.
兵法
戦争のタオ
戦略

Post Śr kwi 18, 2012 19:20
Autoimmunologiczność Początkujący

Posty: 11
Osobiście fiszki polecam robić nieco inaczej. Co prawda jestem bardzo bardzo początkujący, ale póki co bez problemów robię po 30-45 słówek dziennie (wszystkie z kanji - gdybym znał ich więcej to bym mógł robić nawet po 60 +++). Zamiast robić fiszki dwustronne lepiej robić takie które mają stron cztery: Kartkę pociąć na 8 części (polecam następującą technologię: zginać i ciąć nożem, a potem powtórzyć to samo jeszcze dwa razy), co daje dość sporawe fiszki, a potem każdą fiszkę zgiąć na pół już bez ciecia. Na jednej stronie zapisać słowo po japońsku (tak jak je japońce piszą), na drugiej tłumaczenie (ewentualnie definicje, jeśli słowo jest ciężkie do proste przetłumaczenia), a w środku zapis kaną (wymowy poszczególnych znaków w słowie oddzielić kropką czy czymś, aby wiedzieć czy w słowie 生活 pierwszy znak czyta się se, sei, czy seika). Tak przyrządzone fiszki powtarzać do oporu i każdego dnia z bieżących fiszek wybierać te, które już się "umie". Te które nie trafiły do tej szczęśliwej grupy pisać dalej z nowymi fiszkami, a te naumiane wciepywać do kartoników opatrzonych datami powtórek (ze 3-4 z coraz większymi odstępami czasu - jakimi? kwestia indywidualna). Jeśli przy powtórce jakieś słowo sprawia problem to zaczyna się z nim tę samą procedurę od początku. Ważne jest, że jeśli w słowie trafi się nowe kanji to trzeba się nauczyć z 2-3 słówek, które albo zawierają te kanji + jakieś nam znane, albo takie które mają tylko to jedno kanji (ewentualnie z jakąś końcówka w kanie). Muszą to być koniecznie słowa, które wskazują na sens tego jednego kanji, aby można było je zrozumieć. Przy okazji poznajemy czytania, co jest akurat mało istotne, bo tą metodą z czasem i tak by do nas przyszły z nowymi słówkami.

Choć można mieć wątpliwości czy moje postanowienie, aby uczyć się od razu w kanji ma sens (główny argument przeciw to zły wpływ na motywację, ale mnie to akurat bardziej motywuje niż demotywuje ; ]), to ciężko raczej wątpić w sens takiej konstrukcji fiszek. Umożliwia to uczenie się z obu stron: patrząc na tłumaczenia i patrząc na znak. W żadnym z przypadków nie widzimy wymowy, więc trzeba ją sobie przypominać razem z drugą stroną fiszki. Ja najpierw uczę się czytania i znaczenia patrząc na zapis w kanji, a potem - co trwa znacznie dłużej - patrząc na polskie tłumaczenie i odgadując zapis i wymowę. Jeśli mam choć minimalny problem z przypomnieniem to zapisuję dane słowo 5 razy.

Choć w sumie nie jestem w stanie zagwarantować, że to ma większy sens. Uczę się tak od tygodnia. Ale póki co działa znacznie lepiej niż się spodziewałem!

Swoją drogą: zbaczamy z tematu ; ]


Powrót do Sposób na naukę - rady i porady

cron