Forum języka japońskiego • Zobacz wątek - Sztuki walki
Strona główna forum Pogaduchy Nasze zainteresowania Sztuki walki

Sztuki walki

Wszystko, co kochasz

Post Cz lut 25, 2010 22:47
Danieru Avatar użytkownika
Stały bywalec

Posty: 63
beee napisał(a):

...taka chęć, żeby się trochę wyżyć... ja chce na kendo, no!...


Jeśli chcesz się wyżyć, to to raczej nie ćwiczy się po to ;) Przynajmniej ja wychodzę z takiego założenia.

Ja dość niedawno odkryłem że w moim "grajdole" jest dojo Aikido (ale teraz sekcja Aikido chyba jest zlikwidowana) i Iaido - tzw. rzut beretem xD
...ale podobnie jak Beee, aktualnie ( w dobie kryzysu xD) nie mam dość środków... :(

No, ale jak nadejdą trochę bogatsze czasy zaraz się zapisuje ^^


PS
Niestety wszelkie info w internecie o owym klubie tajemniczo zniknęło... oO
Obrazek
"Nie otworzysz drzwi dopóki nie otworzysz zasuw
Zrozum mnie dobrze, że nie ma dróg na skróty, nie ma..."

Post So lut 27, 2010 14:48
beee Avatar użytkownika
Stały bywalec

Posty: 55
Lokalizacja: Libiąż
Nikt nie powiedział, że TYLKO po to ;) Tzn. żeby się 'wyżyć'. Ogólnie lubię sporty, a ten wyjątkowo mnie zainteresował (już nie patrząc na to, że to sport prosto z Japonii xD)

Adeva, dla mnie nawet te 10 km to jest dużo, bo autobusy nie jeżdżą wystarczająco często, żeby zdążyć na trening na powiedzmy 18, kiedy ja w domu dopiero o 17 jestem. Do liceum tam chodzę, ale nie wyobrażam sobie, żebym miała iść na halę od razu po szkole, zmęczona, głodna i zmęczona... :?
Tak jak już napisałam, środków finansowych też za bardzo nie mam, biorąc pod uwagę studia brata i inne hobby...

Post So lut 27, 2010 20:57
Adeva Avatar użytkownika
Uzależniony ^_^

Posty: 385
Wg mnie nie ma to jak iść na trening będąc 11h poza domem 8) Zdarza się, że wyjeżdżam z domu o 7 rano i idę prosto z zajęć na trening o 18, czyli w sumie wracam do domu około 20.30.
Gdybym ja wróciła do domu o 17 też bym nie zdążyła. Raczej oczywiste jest, że mieszkając taki kawał od miasta nie mam idealnego dojazdu. Jest dobry, ale często niewystarczający.

Post Śr lip 07, 2010 16:02
czarek92 Początkujący

Posty: 2
Lokalizacja: Opatów (woj. świętokrzyskie)
Moimi zainteresowaniami są sporty walki, a uprawiam karate kyokushin, oraz trenuje bronią nunchaku :)

Post Wt lip 12, 2011 10:49
muniek Początkujący

Posty: 2
Ja trenuje kendo i raczej uważam że walką kataną jest całkiem inna niż drewnem. Prawdziwą kataną starasz sie zakończyć walkę dwoma trzema ciosami rzadko jest tak jak w kedo ze walczysz po 5-8 minut. W kendo uczą nas, no powiedzmy mnie bo nie wiem jak w innych szkołach, że jak uderzysz w ramie to zawracasz i jeszcze w głowę.
pozycjonowanie stron - pozycjonowanie stron
finansowanie - finansowanie

Post Cz lip 05, 2012 10:58
ASTECH Avatar użytkownika
Początkujący

Posty: 8
Lokalizacja: Lelystad NL / Wrocław PL

Witam,

Tylko i wyłącznie Aikido 8). A zwłaszcza Aikido Yoshinkan. Polecam!

Nie chcę się wdawać w szczegóły i dyskusje o skuteczności technik, prawdziwości pokazywanych przez mistrzów sztuczek, każdy może mieć tu własne zdanie. Polecam jednak odszukanie na YouTubie na przykład archiwalnych filmów z mistrzem Morihei Ueshiba (twórca Aikido) czy też mistrzem Gozo Shioda (twórca Yoshinkan) albo chociaż stare czarno białe filmiki ze Stevenem Seagalem z młodości (zanim się wdał w Hollywood i przytył 200 kilo).

Ja sam nie trenuję i nie byłem nigdy na ani jednym treningu, ale mój trzydziestoparoletni wysportowany przyjaciel (uprawia kite surfing i windsurfing, a tam trzeba mieć siłę i wydolność żeby żagiel utrzymać na wodzy) był w Japonii w prefekturze będącej kolebką Aikido. I tam na pokazowym treningu jakiś osiemdziesięcioletni dziadek o wzroście karła, gdy go złapał, to się mój koleżka prawie z bólu udusił :-) :-)
Raczej mu wierzę... Twierdzi, że nie wie co mu się stało i nie potrzafi tego wyjaśnić, po prostu tamten za ręce go złapał na chwilę...
Myślę, że w Europie nie ma mistrzów, którzy potrafią zastosować takie techniki, wszelkie "czary" widziałem tylko u mistrzów z Japonii.

Jeśli po obejrzeniu wspomnianych filmów ktoś ma wyjaśnienie, proszę bardzo o komentarz. Hipnoza? Tamci uczniowie udają (robią szoł dla promocji Aikido, tak twierdzi inny mój kumpel)?

Pozdrawiam!

// ASTECH
Mierz zawsze wyżej niż wierzysz, że możesz dojść. Próbuj zawsze patrzeć poza horyzont. Mierz się z silniejszymi od siebie.

// ASTECH


A co Ciebie obchodzi, co myślą inni?

// Richard P. Feynman

Post N lis 09, 2014 15:13
Kada113 Początkujący

Posty: 7
Płeć: kobieta
Ja miałam bardzo krótką przygodę z karate (shorin ryu) i kobudo, więc nie jestem ci w stanie odpowiedzieć na większość z tych pytań ;)

Ogólnie zawsze na początku masz rozgrzewkę, potem bywało "utwardzanie mięśni", czy jakoś tak - w parach obkopujecie się i obsypujecie ciosami, żeby wzmocnić mięśnie, a potem była walka z niewidzialnym przeciwnikiem, czyli trenowanie kat (czy jak to się tam nazywało). Potem trochę treningu siłowego i takie tam. No i nauczysz się liczyć perfecto do dziesięciu po japońsku :P
Wydaje mi się, że jeśli chodzi o karate, to jest ono dość uniwersalne, gdyż znam ludzi, którzy trenują baaardzo długo mimo różnych przeszkód - jedna z tych osób jest po wypadku, ma problemy z biodrem i radzi sobie bardzo dobrze - w chwili obecnej ma czarny pas, a także osobę która nie ma ręki gdzieś tak od łokcia i również bardzo wiele osiągnęła. Wszystko zależy od nastawienia i siły woli.

Rzuciłam karate i kobudo bo to mi po prostu nie dawało tego, czego oczekiwałam.

W chwili obecnej trenuję kick-boxing, który po prostu kocham :D

Post Pt lut 09, 2018 19:54
kepko6 Początkujący

Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Hejka. Mam do Was pytanie... Czy jesteście w stanie mi doradzić czym jest tak zwany trening hipertroficzny? Ja właśnie szukam jakichś dobrych i sprawdzonych informacji na ten temat i niezbyt wiem skąd czerpać naprawdę sprawdzone informacje. Czy jesteście w stanie mi coś polecić? Zastanawiam się właśnie w chwili obecnej czy na przykład te porady w tym obszarze tematycznym są ok https://www.trener.pl/trening/hipertrof ... troficzny/ Co o tym myślicie? Wielkie dzięki za sugestie :)
Pozbierać jest się dziesięć razy trudniej, niż rozsypać.

Poprzednia strona

Powrót do Nasze zainteresowania

cron