Forum języka japońskiego • Zobacz wątek - Filmy japońskie
Strona główna forum Pogaduchy Nasze zainteresowania Filmy japońskie

Filmy japońskie

Wszystko, co kochasz

Post So lip 07, 2007 08:51
Ookami Avatar użytkownika
Uzależniony ^_^

Posty: 461
Lokalizacja: Bydgoszcz
Yoshida napisał(a):
(obok Wasabi:Hubert zawodowiec, Leon zawodowiec, i *tytułu zapomniałem*)


I *Galactik Football* :wink: Choc to jest serial animowany. :lol: Może ci chodziło o "Yakamashi"(czy jak to się tam zwało)?
Jestem leniwy, ale się staram.

"Another day, another corpse."

Post So lip 07, 2007 12:24
Izka Avatar użytkownika
Expert

Posty: 630
Lokalizacja: Gdynia
Yoshida napisał(a):
Wasabi:Hubert zawodowiec, Leon zawodowiec


Też lubię te filmy:) są naprawde fajne^^

Post So lip 07, 2007 12:44
Yoshida Avatar użytkownika
Expert

Posty: 929
Lokalizacja: Tarnów
Płeć: mężczyzna
Yamakashi - czyli współcześni samurajowie. Taki miał podtytuł ten film ;p
Dobry był też. Zresztą ja lubie tego aktora Jean Reno. Jest naprawdę świetny.
SNG - international gaming community
http://singularitygc.enjin.com/forum

Post N lip 08, 2007 07:06
Ookami Avatar użytkownika
Uzależniony ^_^

Posty: 461
Lokalizacja: Bydgoszcz
Yoshida napisał(a):
Yamakashi - czyli współcześni samurajowie.


No właśnie o ten film mi chodziło. :) Trochę tytuł poplątałem, ale co z tego. :lol:
Jestem leniwy, ale się staram.

"Another day, another corpse."

Post N lip 08, 2007 07:52
Dav Uzależniony ^_^

Posty: 462
Yamakashi? Chyba Yamakasi :P

Post Śr mar 26, 2008 18:11
Kizunai Bywalec

Posty: 21
Lokalizacja: Katowice
Ja ostatnio oglądałam raczej filmy historyczne, tak w ramach nauki na historie (II wojna światowa) :P
________

Bardzo plecam GTO LA coprawda to nie film a drama, ale można się pośmiać oraz Tada, kimi wo aishiteru - na tym płakałam

Horrry już chyba wszystkie wymieniliście z tych co widzialam, hmm... węcej ni przychodzi mi na razie do głowy

Post Pt kwi 11, 2008 11:21
mnodzyk Avatar użytkownika
Uzależniony ^_^

Posty: 386
Lokalizacja: z Bażin
Polecam "Getting any" -wczesny Takeshi Kitano.
Zupełnie odjechana komedia w typowo japońskim stylu.
Jest to film o podrywaniu dziewczyn, okradaniu banków, poradnik jak zostać aktorem ("Zatoichi" jest chyba autoparodią albo rozwinięciem tematów z "Getting..."), jak zostać jakuzą, jak zostać niewidzialnym i jak zostać... nie tego ostatniego nie powiem. Sami obejrzyjcie, a padniecie trupem.
Entia non sunt multiplicanda praeter necessitatem

Post So sie 30, 2008 20:59
Kiaata94 Początkujący

Posty: 3
Lokalizacja: Nysa

Japońskie horrory są świetne :)
Polecam wszystkie części ,,Chakushin ari'' oraz film ,,Otoshimono''.

Bardzo polecam też film ,,Ostatni samuraj'' i ,,Shinobi'' .

Pozdrawiam :wink:

Post N sie 31, 2008 01:47
yuen Avatar użytkownika
Przyjaciel japonki

Posty: 188
Lokalizacja: krakow

Ja polecam tylko dwa filmy:

1. Swing Girls - prześwietny, lekki film z boską Juri Ueno w roli głównej. Grupa dziewczyn (licealistek, a jak), które nie mają żadnych pasji, robi przekręt, aby ominąć dodatkowe lekcje w wakacje. Okazuje się, że jednak przekombinowały - jedzenie, które dostarczyły szkolnej orkiestrze, w międzyczasie się zepsuło. Orkiestra ląduje w szpitalu, a za tydzień znowu trzeba grać. Na kogo pada?:) Film jest naprawdę prześwietny, miejscami prześmieszny i bardzo, ale to bardzo pozytywny. Oprócz tego genialna Juri Ueno. Zresztą jak i inne postacie. Na deser świetne wykorzystanie północnego dialektu. Aha - i dużo Jazzu! Coś wspaniałego jak mamy ochotę na pozytywny film, chcemy sobie poprawić nastrój, albo za oknem jest świetna pogoda.

2. Suki Da (Su-ki-da) - Podchodziłem do tego filmu sceptycznie, ale jak go oglądnąłem, to mnie całkowicie zmiażdżył psychicznie. Niby zwykłe 'love story', ale powala w każdym aspekcie. Może zacznę od końca - genialne zdjęcia i estetyka, mało dialogów (trochę jak u Kim-Ki Duka). Genialna gra aktorów (zarówno młodych i starszych wcieleń - o tym zaraz), czuć cały czas między nimi wirujące emocje, nawet kiedy po prostu obok siebie siedzą. To, jak gestami, mimiką, spojrzeniem, starają się wyrazić to, czego nie potrafią powiedzieć. Niesamowite. Wreszcie sama historia - niby banalna, ale jednak coś w sobie ma. Zaczyna się w młodości, kiedy główni bohaterowie mają po 17 lat. On - Yosuke - nagle porzucił grę w baseball i zaczął grać na gitarze. Gra (a właściwie komponuje) cały czas jedną piosenkę. Ona - Yu - jest w nim zakochana, ale nie potrafi tego do końca wyrazić. Między nimi jest jeszcze siostra Yu. W dalszej części filmu historia przenosi się 17 lat do przodu, kiedy Yu i Yosuke ponownie się spotykają. Więcej nie będę zdradzał, powiem tyle, że kiedy film się skończył, to jeszcze przez pół godziny patrzyłem się tępo w ekran, potem nie mogłem w nocy spać i przez dwa dni dochodziłem do siebie. Nie pamiętam, żeby jakiś film mnie tak zmiażdżył.
Polecam tylko oglądać w skupieniu i najlepiej, kiedy za oknem już ciemno.

Post Śr kwi 15, 2009 19:03
kurokami Avatar użytkownika
Bywalec

Posty: 27

w temacie filmów japońskich nie może chyba zabraknąć nazwisk Kihachi Okamoto, Masaki Kobayashi oraz Akira Kurosawa (ten ostatni był już wspominany). wiadomo że bez znajomości filmów tychże twórców nie można mówić o zrozumieniu kina japońskiego.
filmów tych twórców jest kilkadziesiąt i można do nich dotrzeć przy odrobinie zapału i potrzeby. że wspomnę tu tylko chociażby "Seppuku" Kobayashi`ego z wyśmienitym Tatsuya Nakadai, którego to filmu nie można po prostu ominąć tak samo jak "Shichinin no samurai" Kurosawy czy "Daibosatsu Toge" Okamoto.
te filmy oraz wiele innych to esencja i klucz do wszystkiego co powstało później a w czym choć trochę czuć związek z Japonią.

sorki za przydługi post ale tak mnie jakoś natchnęło na wspomnienia i zadumę... szczerze polecam stare dobre japońskie kino które nie ma sobie równych.
Malarstwo japońskie i kaligrafia www.kurokami.com.pl

Post Cz kwi 16, 2009 21:45
Bieniu Uzależniony ^_^

Posty: 259
Lokalizacja: (O)pole
Mam takie pytanie nie w sprawie japonskich filmów ale programów. Moze kto mi podac nazwy tych lub podobnych programów http://www.youtube.com/watch?v=9zEWa861tH0
http://www.youtube.com/watch?v=2doRS6IRpXE

Z checia bym sobie to poogladal

Post Pt kwi 17, 2009 17:56
Auron Bywalec

Posty: 43
Jedyny horror na, którym naprawdę się znałem: "Klątwa" i "Klątwa 2" (JU-ON i JU-ON 2) polecam oglądać w nocy, głośno i blisko telewizora. Aż mnie dreszcze przechodzą, oraz "Wizje". Aha, "Klątwa" wersji amerykańskiej, czy jakiejś tam jest dużo lepsza, ale na podstawie japońskiej tylko bardziej horrorowa xD

Post Pt kwi 17, 2009 18:14
Pemol2 Avatar użytkownika
Moderator

Posty: 622
Lokalizacja: Toruń

Tiaa... na "Klątwie" amerykańskiej usnąłem po pół godzinie. Gorszego remake'u japońskiego horroru nie widziałem jeszcze chyba.
私は初心者です。笑ってはいけない!
セリーヌ・ディオンに夢中なの!

Post Pt kwi 17, 2009 18:50
Auron Bywalec

Posty: 43
Dam sobie rękę uciąć, że najpierw oglądałeś japońską wersję, zazwyczaj jest tak jak się ogląda drugi raz "to samo" to jest nudne, a tym bardziej horrory. Ja najpierw oglądałem amerykańską (bo nie wiedziałem, że jest japońska) i był lepszy, gdybym oglądał na odwrót zapewne było by inaczej

Post Pt kwi 17, 2009 19:06
Pemol2 Avatar użytkownika
Moderator

Posty: 622
Lokalizacja: Toruń

No to ją utnij bo pierw widziałem "Klątwę" amerykańską (pół godziny). Kiedy obejrzałem wersję japońską byłem pod wielkim wrażeniem, nie mogąc wyjść ze zdumienia, jak można spieprzyć tak świetny horror. Amerykanie psują świetne filmy, nie wiadomo po co. Horrory japońskie nie potrzebują remake'ów, ale wiadomo, że amerykanom nie chce się czytać napisów w kinie, bo to takie trudne i wyczerpujące.
私は初心者です。笑ってはいけない!
セリーヌ・ディオンに夢中なの!

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze zainteresowania