Forum języka japońskiego • Zobacz wątek - Filmy japońskie
Strona główna forum Pogaduchy Nasze zainteresowania Filmy japońskie

Filmy japońskie

Wszystko, co kochasz

Post Pt kwi 17, 2009 20:01
Auron Bywalec

Posty: 43
To dziwne bo w amerykańskiej jest wszystko co w japońskiej + nowe rzeczy i bardziej dopracowane, zresztą ja powiedziałem swoje, Ty swoje i więcej tego ciągnąć nie trzeba :wink:

Pozdrawiam

Post So maja 09, 2009 10:12
saper01 Początkujący

Posty: 3
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Polecam: The Twilight Samurai, Kuro-Obi oraz When the last sword is drawn. Są to nowe filmy, które ukazały sie calkiem niedawno. Ze starych filmow Kurosawy: Rashomon, Sanjuro (Sanjuro doczekało sie takze nowej wersji), Tron we krwi, Kagemusha, The hidden fortress. Nie wspomne tutaj oczywiscie o Siedmiu samurajach. Hehe. Oczywiscie wszystkie te filmy sa dla maniaków sztuk walki. Ale dla chcacych uczyc sie jezyka polecam szczegolnie The Twilight Samurai. Wyraźna wymowa pozwala nawet co nieco zrozumiec. :D Pzdr.

Post So maja 09, 2009 11:04
Bieniu Uzależniony ^_^

Posty: 259
Lokalizacja: (O)pole
No z tym Twilight samuai to nie jestem pewien. Jeśli dobrze pamiętam to oni sie tam posługiwali takim językiem jak wtedy samurajowie. A ten Kuro-obi z chęcia zobacze dzięki za tytuł.

Post Wt maja 12, 2009 12:09
Adam_M Początkujący

Posty: 9
Lokalizacja: KRK
Polecam "The Last Princess" ( http://www.filmweb.pl/f467974/Kakushi+toride+no+san+akunin+-+The+last+princess,2008 )- doskonały remake filmu Kurosawy z 1958 "Ukryta Forteca" (http://www.filmweb.pl/f31698/Ukryta+forteca,1958 )

Post Wt maja 12, 2009 21:39
Szani Avatar użytkownika
Początkujący

Posty: 8
Lokalizacja: Legnica
Zdecydowanie Listy z Iwo Jimy! Mimo ze produkcja Hollywoodzka. Wszystko jednak pokazane ze strony japońskiej a i dwaj główni aktorzy to Japończycy ^^

Wzruszający film o walce za życie swoje i innych, o wypaczonym poczuciu honoru i o tym jak zastraszanie Japończyków podczas Drugiej Wojny Światowej (jak to ich Amerykanie będą tłuc i siekać) wydało straszliwe owoce. Jednym słowem obrona ostatniej przeszkody na drodze do głównych Wysp Japońskich.
嵐、嵐 FOR DREAM!! xD

私は櫻井さんが大好きですよ!

Post Wt maja 12, 2009 22:45
Adam_M Początkujący

Posty: 9
Lokalizacja: KRK
Szani napisał(a):
Zdecydowanie Listy z Iwo Jimy! Mimo ze produkcja Hollywoodzka. Wszystko jednak pokazane ze strony japońskiej a i dwaj główni aktorzy to Japończycy ^^

Wzruszający film o walce za życie swoje i innych, o wypaczonym poczuciu honoru i o tym jak zastraszanie Japończyków podczas Drugiej Wojny Światowej (jak to ich Amerykanie będą tłuc i siekać) wydało straszliwe owoce. Jednym słowem obrona ostatniej przeszkody na drodze do głównych Wysp Japońskich.


Jeden z lepszych filmów wojennych jakie oglądałem. Od siebie polecam Otoko-tachi no Yamato, dobre kino wojenne

Post N cze 28, 2009 17:46
Keesha Avatar użytkownika
Bywalec

Posty: 30
Lokalizacja: Wadowice
Dużo jest bardzo dobrych filmów ale najbardziej utkwiły mi w pamięci te:
Dom latających sztyletów
ostatni samurai
Przyczajony tygrys ukryty smok
Shinobi

Post N cze 28, 2009 17:57
Kouta Avatar użytkownika
Przyjaciel japonki

Posty: 132
Lokalizacja: Maków Maz.
Keesha napisał(a):
Dużo jest bardzo dobrych filmów ale najbardziej utkwiły mi w pamięci te:
Dom latających sztyletów
ostatni samurai
Przyczajony tygrys ukryty smok
Shinobi

A z tych czterech filmów tylko jeden jest, że tak powiem, "czysto" japoński xD
Ja ze swojej strony mogę polecić "L change the worLd". Jest to spin off serii Death Note.
Jednak Death Note i Death Note: The Last name są według mnie nudne ^^

Post N cze 28, 2009 18:08
usagi Avatar użytkownika
Expert

Posty: 883
Lokalizacja: wreszcie Warszawa- Bemowo
Płeć: mężczyzna
http://www.filmweb.pl/f470164/Hanami+-+ ... %9Bni,2008
Hanami i w ogóle wszystkie filmy tej reżyserki.
http://www.filmweb.pl/f1370/O%C5%9Bwiec ... owane,2000

ten pomimo, że ma denne recenzje i niskie opinie jest podobny do "między słowami". Też mi się bardzo podobał.
兵法
戦争のタオ
戦略

Post Pt lip 09, 2010 00:16
FivePsion Bywalec

Posty: 45
Czy mógłby mi ktoś polecić jakiś dobry film o samurajach, najlepiej krwawy? Z góry dzięki.



Finalkaa: Wolne żarty. Hola, hola, zabronione.
Five: Sorki, zapomniałem. już usunąłem tą część xD

Post So lip 24, 2010 05:25
StuWhoo Uzależniony ^_^

Posty: 301
Lokalizacja: Olsztyn
No dobra miśki, mam dla Was bojowe zadanie. A właściwie dwa. Pierwsze to przeczytać ten post, bo raczej będzie długawy. Drugie to polecić mi naprawdę dobry, dżapański film. Wprawdzie średnio w Was wierzę, bo ostatnimi czasy nikt tu nie zagląda, czasem ktoś coś w shoutboxie napisze, no ale... Otóż po raz wtóry przeczytałem cały ten wątek, ale jako że mi ciężko dogodzić, nic dla siebie nie znalazłem. Sporo z wymienionych tytułów widziałem, a inne polecały osoby, które polecały także "Klątwę", czy "Dark Water" ;/ A te filmy uważam za co najmniej słabe. Najczęściej jednak chyba padał tytuł "Azumi". Tak się złożyło, że przed chwilą skończyłem go oglądać i nieco się zawiodłem. Zawsze sceptycznie podchodzę do filmów o samurajach, ale tym razem liczyłem na pozytywne zaskoczenie. Nie powiem, że się nudziłem, ale na kolana mnie ten film nie powalił. Brak fabuły, naciągana symbolika i nawet sceny walki-domenę japońskiego kina-nieco spaprali. Właściwie jedynym atutem jest Aya Ueto, a raczej jej tyłek, bo aktorsko to też nie błyszczy. No faktycznie plusuje rola psychola. Do tego ciut zaskakujące zakończenie... No i jeden polski akcent: Azumi popyla w sandałkach i skarpetach :D A tak na serio to fajny film do obejrzenia w towarzystwie. Ale na nocny seans w pojedynkę, to trochę mu brakuje. "dwójkę" obejrzę w sumie tylko dla zasady.
Dobra, do rzeczy, bo mam wrażenie, że odpowiadam na pytania, których nikt mi nie zadał. Zatem najbardziej mnie interesuje jakiś ciekawy psychodelik ("jisatsu saakuru" może być ciekawy, ale gimmie moar!). Wszyscy tu sypią tytułami, polecają, reklamują. Ale mi chodzi o to, żeby ktoś "poręczył" za film. Lubię też horrory, a nikt nie robi lepszych, niż Japończycy. Ale od dłuższego czasu jakoś się na nich nie boję. Czasem podskoczę, jak ktoś raptem ryknie. Ale to zwykły odruch, a dobry horror powinien "drażnić" psychikę, a nie układ nerwowy. Teraz żeby wprowadzić element zaskoczenia, to przyznam się, że największe wrażenie, spośród japońskich produkcji, zrobił na mnie "Taiyou no uta". Niby nie moje klimaty, ale ten film to, jak dla mnie, majstersztyk. Jeśli nikogo nie wystraszyłem, to proszę o tytuły. A jakby jeszcze jakaś krótka, subiektywna recenzja się znalazła, to w ogóle super. Na zachętę dodam, że mogę komuś oddać eurogompki, bo dostałem za kody z Pepsi :lol:
Chyba nie wyszedł, aż tak długi ten post?

Post So lip 24, 2010 10:53
Pemol2 Avatar użytkownika
Moderator

Posty: 622
Lokalizacja: Toruń

Eee tam, aż taki długi post to nie był :) Jeżeli chodzi o mnie, to nie widziałem zbyt wiele japońskich filmów, ale coś mogę polecić. Jeżeli chodzi o horrory, to zależy jakich oczekujesz - czy mają one bazować na "kaidan", czy wolisz horrory krwawe, tj. gore. Ja akurat nie uważam, że japońskie horrory są najlepsze, bo koreańskie im dorównują na pewno. Niestety, widzę że "Dark Water" czy "Ju-On" nie przypadły Ci do gustu, ja uważam że są bardzo dobre. Tak samo "Ringu", który rozpoczął tzw. "nową falę". Nie wiem czy widziałeś np. "Nieodebrane połączenie" Takashiego Miike. Może nieco przypominać chociażby wymienione przeze mnie wcześniej tytuły, jednak jest to jeden z moich ulubionych horrorów japońskich, poza tym reżyserem jest Miike, który potrafi je robić. Na pewno ma genialny nastrój. Jeżeli chodzi o tego reżysera, to również mogę polecić "Grę wstępną", która wg mnie jest thrillerem psychologicznym, ale bardzo dobrym, z elementami gore, ale tak jak mówię, jest to studium psychiki ludzi samotnych, warto go obejrzeć. Również "Ichi zabójca" jest bardzo krwawy, jednak nie mogę poręczyć za ten film, bo go jeszcze nie widziałem. Ostatnio obejrzałem "Klub samobójców", po którym oczekiwałem czegoś lepszego, niestety się zawiodłem - moim zdaniem nie warto go oglądać. Tego samego reżysera "Ekusete", który również widziałem, był moim zdaniem bardziej ciekawy chociaż może nie przypaść do gustu osobom, które nie lubią groteski w filmach. Na pewno mogę polecić "Battle Royale" Takeshiego Kitano. Wg mnie film genialny - jeżeli nie widziałeś, obejrzyj koniecznie. Tak samo dobry film tego reżysera "Zatoichi". Jeżeli chodzi o filmy typu "Azumi" - nie widziałem żadnego, więc nie mogę polecić, jedynie chińską wuxia, alę to inny temat. Hmm... jeżeli chodzi o dramaty - warto zobaczyć oscarowe "Pożegnania", chociażby za świetną muzykę i zdjęcia. Albo "Tokyo Sonata" Kiyoshiego Kurosawy. Jeżeli chodzi o kino Azji, nie widziałem zbyt wiele filmów, stąd nie mogę sypnąć tytułami. Jeżeli interesują Cię horrory - mogę nimi sypnąć, ale to już produkcji koreańskiej czy francuskiej czy amerykańskiej. Na pewno na koniec, mogę polecić wszystkie filmy animowane studia Ghibli. Poczynając od "Naushikii", poprzez "Ruchomy zamek Hauru", na "Ponyo" kończąc. Też bardzo dobry film animowany "O dziewczynie skaczącej przez czas". Bardzo przypadł mi do gustu, jeden z moich ulubionych filmów animowanych w ogóle. Filmy mogę polecać, owszem, ale tak jak mówię, przygodę z kinem azjatyckim zacząłem niedawno, więc ciężko mi polecać filmy akurat z tego rejonu.

Jeżeli interesują Cię horrory (tak jak mnie) tutaj masz artykuł nt. horroru japońskiego - na pewno znajdziesz jakiś ciekawy tytuł: http://horror.com.pl/publicystyka/art.php?id=102
A tutaj: http://horror.com.pl/filmy/kraj.php?id=5 lista 146 horrorów japońskich wraz z recenzjami. Polecam też serwis azjamania.pl gdzie jest bardzo duża baza filmowa kina azjatyckiego wraz z recenzjami i opisami.
私は初心者です。笑ってはいけない!
セリーヌ・ディオンに夢中なの!

Post Pn lip 26, 2010 17:13
StuWhoo Uzależniony ^_^

Posty: 301
Lokalizacja: Olsztyn
Co do horrorów, to cenię przede wszystkim oryginalność. Bo mam szczerze dość filmów z serii: "Grupka przyjaciół jedzie do domku w lesie (...) Przeżyła zakochana para, która żyła długo i szczęśliwie." Horrory z bladymi dziewczynkami też już mnie nie "bawią", stąd niechęć do "Ringu", czy "Klątwy". Poza tym mam wrażenie, że powstają one tylko po to, żeby potem sprzedać prawa Amerykanom. Na temat hollywódzkiego shitu, to się nawet nie wypowiem. A wbrew pozorom można zrobić dobry horror bez krwi i metafizyki-polecam "Czwarte piętro" z Juliette Lewis, którą zresztą bardzo sobie cenię. Skuszę się chyba na "Battle Royal". I dzięki za linki.

Post So sie 28, 2010 21:28
Smużka Początkujący

Posty: 10
Lokalizacja: Nowy Sącz
Widze, że wszyscy zaczęli rozwodzić się nad horrorami. Ok, niespecjalnie za nimi przepadam, więc jeśli nikogo nie zanudze, to chciałabym wyrazić swoją frustrację po obejrzeniu "Lalek" Takeshi Kitano. Byłam na nich nie tak dawno w kinie. Czekałam na ten film z wielkimi nadziejami i zniecierpliwieniem. I... i jak już napisałam wczesniej - bardzo się zawiodłam... Oglądałam wczesniej jakąś recenzję krytyka, która raczej zachęciła mnie do obejrzenia tego filmu, a na pewno pan wmówił mi, że ten film ma wiele do powiedzenia, posiada intelektualną symbolikę. Taak.. intelektualna symbolika... Dziewczyna ze złamanym sercem z zakładzie psychiatrycznym gapi się na martwego motyla z oderwanym skrzydełkiem, a jej chłopak rozjeżdża go później samochodem. Cóż, za głębia, cóż za oryginalność przekazu uczuć! Jeśli to jest dojrzały film Takeshi Kitano, to wolę sobie nie wyobrażać tych mniej dojrzałych... Autor tak bardzo chciałby ten film był górnolotny, że zrobił z niego karykaturalne dzieło na kształt cukierków z odpustu. Nie wypowiem się na temat jego stosunku do widza, którego uważa za takiego bezmózgowca, że nie dopatrzyłby się podobieństwa między wiszącymi na sznurze płaszczami a lalkami bunraku. Tragedia i zero akcji! No, to tyle. Ulżyło mi :)

Post N sty 09, 2011 15:01
isztar Avatar użytkownika
Bywalec

Posty: 28
Lokalizacja: Sosnowiec
Japońskie horrory są całkiem, całkiem, ale moim zdaniem Koreańczycy robią o wiele lepszą robotę pod tym względem. Chociażby taka Opowieść o Dwóch Siostrach. No myślałam, że nie zasnę tak mi wszędzie coś trzeszczało i stukało po kątach, najgorzej że mam w pokoju szafę (obejrzyjcie, to mi uwierzycie). Natomiast koniec mnie zmiażdżył. :D
Cała historia Ring jest jak dla mnie zepsuta przez Amerykańców. O wiele lepiej prezentuje się w wykonaniu Japończyków, ale to też moim zdaniem nie jest zbyt straszne. Czegoś brakuje.
Ostatnio oglądałam My Rainy Days z Nozomi Sasaki. Śliczna dziewczyna, ale w tym filmie została ewidentnie umieszczona tylko po to, aby ładnie wyglądać. Wprawdzie dla niej tylko obejrzałam ten film i jak dla mnie było jej tam wystarczająca dużo, ale poza tym historia jest strasznie sprana już. Można obejrzeć w jakiś zimowy wieczór jako lekką rozrywkę ze śliczną bohaterką.
Miałam zdobyć jeden z horrorów japońskich: Audition. Ktoś może go już oglądał? Warto?
Widzę cię.

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze zainteresowania

cron