Forum języka japońskiego • Zobacz wątek - MMORPGI i inne gry sieciowe
Strona główna forum Pogaduchy Nasze zainteresowania MMORPGI i inne gry sieciowe

MMORPGI i inne gry sieciowe

Wszystko, co kochasz

Post N mar 22, 2009 23:19
Olmer Avatar użytkownika
Przyjaciel japonki

Posty: 102
Lokalizacja: Trójmiasto
Zacznę od tego że macie pecha, bo jestem gorącym zwolennikiem pewnego MMO i nie dam rady napisać krótkiej notki. To aż się prosi o referat.

Skoro temat już odgrzany, ja wypowiem się.

EVE-online, nie ma drugiego takiego MMO na świecie:
-full sci-fi,
-full 3D (toż to w kosmosie się lata swoją krypą)
-żadnego lvl'a,
-jeden świat gdzie wszyscy siedzą, bez "równoległych klonów" jak w GuildWars
-w godzinach popołudniowych średnia graczy online oscyluje około 32k graczy, w weekendy dobija do 45k (gdy na jednym serwerze Wow'a potrafi być max 4k? graczy online)
-prawdziwe Massively w nazwie MMO (osobiście uczestniczyłem w walce 350v400 graczy, kilku krotnie, a rekord to w sumie 1314 graczy na "polu walki", choć już serwer ledwo zipał, przy około 1k walczących z sobą graczy serwer laguje)
-tylko rok może dwa od wydania gry, rynek "przedmiotów" był opart na wygenerowanym przez serwer "sklepie" (u nas jest market) teraz 98% przedmiotów jest produkowane prze samych graczy,
-materiały na tą produkcje też są wydobywane przez graczy, gra tylko dostarcza miejsce skąd można zdobyć minerały, całą reszta: wydobycie, rafinacja, produkcja (ten punkt czasem trzeba poszerzyć o: badania laboratoryjne, produkcje komponentów do produkcji właściwej) zajmują się gracze zarabiający na tym krocie
-polityka o której pisał nawet The New York Times
http://www.nytimes.com/2007/06/07/arts/07eve.html?_r=1&oref=slogin
-potężne sojusze walczące ze sobą (najliczniejszy zrzesza ok 5,3k postaci (5,3k - 5,3k*średnia altowa właściwa dla każdej gry MMO=faktyczna ilość graczy)
-najbardziej rozbudowany wirtualny rynek w historii
-tak naprawdę, twórcy zaprzestali prób robienia jakichś większych zarysów "fabularnych" w tej grze, cała akcja teraz dzieje się wokół graczy i ich poczynań
Klepacze misji – gracze którzy przyszli z WoWa i nikt im nie powiedział że Eve to gra pvp i ekonomiczna


-całkowicie legalna możliwość zamiany wirtualnej gotówki zarobionej w grze na kolejne doładowania abonamentu (już od roku nie zapłaciłem za grę ani złotówki) i bynajmniej nie mówię że wydawca, by utrzymać grę, daje "za darmo" doładowanie, ale zawsze znajdzie się osoba z większym portfelem z euro w środku, a brakiem "golda" (u nas isk'i się nazywa waluta) to kupi legalnie game time code, wystawia go na forum gry na sprzedaż i pisze ile isk'ów chce.
-w tej grze głównymi zajęciami są: nieograniczone na 3/4 świata gry pvp i potwornie rozbudowana ekonomia

Z marszu już mówię, że ta gra jest całkowicie inna niż wszystko co dotychczas widzieliście, do niczego nie można porównywać tej gry (konkluzja po dyskusji z nowym na temat co lepsze EVE czy WoW). Nie znajdziecie tu expa czy lvl'i jak w WoW'ie, czy lvlowanie jak w morrowindzie, tu jak rozwalają twój statek/ciebie to go tracisz w raz z tym co było w środku ( stąd złota zasada graczy: nigdy nie lataj statkiem, na którego stratę cię nie stać). Może strasznie to wygląda, rozwalą cię i myślisz że to już koniec, ale gra jest tak wymyślona że traciłem w przeciągu trzech godzin cztery statki i nie było żadnego problemu by za 24h jak będę miał chwilkę, załatwił sobie nowe, takie same.

Kolejny plus gry, na początku wydaje się trochę skomplikowana, dzięki temu minimalny wiek graczy grających w alliancach- "sojusz" (średniej klasy jednostki administracyjne, główną, najmniejszą jest korporacja, odpowiednik gildi z WoW'a, alliance zrzesza formalnie korporacje, potem największą jest Power Block- wymysł graczy, słowny sojusz/umowa/przymierze między alliancami) nie przekracza 16 lat. Dla tego nie znajdzie się tu dzieciaków z Tibi czy pokroju typowego tybijczyka.
Ostatnia zaleta, nieważne jaką postać stworzysz na początku, po odpowiednim czasie gry i tak można latać każdym dostępnym statkiem (tylko by wszystkim móc latać trzeba naprawdę ddddługo grać, ok 3 lat dlatego jestem zwolennikiem specjalizacji w statkach dla swojej rasy i ewentualnie pojedynczych okrętów innych ras). Nikt cię nie skazuje odrazu na "bycie tankiem", czy "healerem", w EVE możesz być każdym (tylko u nas nie ma takich "zwodów", za to są dużo lepsze fuchy:D).

teraz minusy:
-złożoność gry ogranicza grupę wiekową jak już pisałem na starszych graczy (ja byłem w mojej korporacji drugim z najmłodszych graczy)
-tutaj nie ma lvl, tu są skille, umiejętności które trzeba "trenować" czyli po prostu aktywujesz "uczenie się" danej umiejętności i czekasz. Każdy statek, każdy moduł wymaga jakiegoś skilla, czasem wystarcza 30min by używać nowego działka, a np. aby latać okrętami klasy capital (lotniskowce i drednot) i super capital (mothership i tytan) trzeba pół roku uczenia się całej masy skill (no ale przydatnych w wielu innych aspektach gry).
Twórcy poszli po rozum do głowy i uczymy się sklli również jak jesteśmy wylogowani.

Koniec ściany tekstu, jeśli ktoś to przeczyta, zyska mój szacunek po wsze czasy.

Edit: tu macie link do filmiku z youtube http://www.youtube.com/watch?v=iYEaPLCCIrY (jakość niestety marna), pierwsza połowa mówi o polityce (półtora tysięczny alliance najemników- płacono im za walke, zdradziło) więc omińcie to, dalej to już właściwa gra, zastrzegam że od tamtej pory ulepszano grafike. Tu macie link do wersji HD, dużo lepszej (ta z youtube to jakiś żart) http://dl.eve-files.com/media/corp/dire/Tortuga-Lacrimosa.wmv
Obrazek

Post Pn mar 23, 2009 21:15
person Avatar użytkownika
Uzależniony ^_^

Posty: 352
Lokalizacja: Łódź
Dobra.... ja wymiękam xDDDD przeczytałem tylko nazwę gry i zobaczyłem ile tego :D
Nie mieści mi sie w głowie jak można sie ot tak rozpisywać xDDD Żebym ja tak na polski sie rozpisywał... :roll: xDDD

Post Pn mar 23, 2009 21:36
Hitsugaya Początkujący

Posty: 8
No naprawde szacunek żeby aż tak sie rozpisać na temat jednej gry. Ta gra wyglada na godną uwagi jednak dla przeciętnego gracza pewnie będzie za trudna albo zbyt skomplikowana. I tu można dostrzec tajemnice popularności Wowa, który nie jest aż tak zawiły,nie wymaga zbyt dużego myslenia i takie gry głownie zdobywają popularność.

Post Pn mar 23, 2009 22:27
Olmer Avatar użytkownika
Przyjaciel japonki

Posty: 102
Lokalizacja: Trójmiasto
Zawiłość w EVE polega na tym że np. w WoW'ie stopniowo zdobywa się dostęp do nowych umiejętności, wymagających większej wiedzy o ich zastosowaniu, gdy EVE na dzień dobry dostajesz wszystko co ci się do końca gry przyda, po prostu jedno raz owo dostaje się masę danych do nauczenia/przyswojenia (dla tego grupa polaków trzy lata temu stworzyła "akademie" gdzie są szkoleni nowi gracze, od tamtej pory 95% nowych graczy było na szkoleniach w "akademi :D). No ale twórcy EVE (islandzkie studio CCP) od początku mówiło że nie robią gry dla wszystkich, tylko dla bardzie kumatych co za tym idzie starszych graczy. Tacy gracze są wierniejsi grze przez co robi cię naprawdę społeczność z "stażem" większym niż dwa lata ciągłej gry (tak uzależnia).

A napisałem tyle o tej grze bo ją ubóstwiam (zaznaczę że grałem 7 miechów w WoW'a oficjalnego, L2 na privach i miesiąc na oryginale, a nawet Guild Wars dzięki koledze zakosztowałem, więc wiem co nie co o MMO).

Dopisze jeszcze że dla chętnych jest darmowe konto trial na 14 dni zasmakowania o co biega w EVE i np. pszejście szkolenia w akademi.
Obrazek

Post Pn mar 23, 2009 22:59
Hitsugaya Początkujący

Posty: 8
Wiekszość ludzi jednak preferuje stopniowe poznawanie gry(zaliczam się do tej głupy). Poprostu łatwiej jest sobie przyswoić zasady panujące w grze i atrybuty/umiejętności danej klasy. W ten sposób rozgrywka staje się dużo łatwiejsza . Dużo ludzi pewnie rezygnuje z EVE na starcie skoro na dzień dobry dostajemy taki nadmiar informacji(przynajmniej tak przypuszcam).
W L2 też grałem ale bardzo krótko no i rok spędziłem na Ogame ale to akurat trudno nazwać typowym MMO.

Post Pt kwi 24, 2009 12:10
Izka Avatar użytkownika
Expert

Posty: 630
Lokalizacja: Gdynia
Ktoś gra w traviana na serwerze 3 ?:)
Harmonia jest jak muzyka.
Wymaga dostrojenia do niuansów każdej sytuacji

Post N maja 03, 2009 13:51
Auron Bywalec

Posty: 43
Yoshida napisał(a):
Niestety nie miałem przyjemności jako, że to nie jest darmowe (trzeba grę kupić za 100 zł), a nie piracę.


Czyżby na pewno?

Jakiego masz system na komputerze? Oryginalny?

MP3? Nie posiadasz? A jak posiadasz to masz do każdej MP3 oryginalny odpowiednik na płycie?

Filmy? Nie ściągasz?

Programy? Wszystkie oryginalne?

No chyba, ze tylko w grach nie piracisz.

Post N maja 03, 2009 15:24
karjak Avatar użytkownika
Expert

Posty: 1021
Spokojnie, mu możesz wierzyć :)

Ja się za WoWa zabiorę tuż po maturze, ale będzie jazda :D

Post N cze 21, 2009 10:54
Izka Avatar użytkownika
Expert

Posty: 630
Lokalizacja: Gdynia
Harmonia jest jak muzyka.
Wymaga dostrojenia do niuansów każdej sytuacji

Post N cze 21, 2009 19:58
Immortal Avatar użytkownika
Początkujący

Posty: 14
Nie przeglądałem tematu wiec wybaczcie ale czy ktoś gra w Ragnarok online?
świetna gra, otoczenie 3D, postacie 2D typowo magnowe. Nyu ^^
pare screenów które napstrykałem niechcący. w końcu sie przydadzą:
http://img200.imageshack.us/gal.php?g=screeneir000.jpg

Post Pn cze 22, 2009 11:33
Izka Avatar użytkownika
Expert

Posty: 630
Lokalizacja: Gdynia
Grałam w to trochę i jakoś mnie nie powaliło na tyle, żebym wytrwała i dalej zapuszczała się w ten wirtualny świat <bezradny>
Harmonia jest jak muzyka.
Wymaga dostrojenia do niuansów każdej sytuacji

Post Śr cze 24, 2009 17:00
Ookami Avatar użytkownika
Uzależniony ^_^

Posty: 461
Lokalizacja: Bydgoszcz
Olmer napisał(a):
...EVE [...] (tak uzależnia)...

Jednak nie zmusza do całodobowego ślęczenia przed monitorem, jak to jest w przypadku WoWa. Można po prostu wejść, włączyć naukę kolejnych umiejętności, czy też ustawić całą ich kolejkę na 24h. Potem ubrać się i iść gdzie się chce.
Jestem leniwy, ale się staram.

"Another day, another corpse."

Post Śr cze 24, 2009 18:48
Zeko Avatar użytkownika
Stały bywalec

Posty: 74
Lokalizacja: Grudziądz
Co do mmo.
Gram w WoW'a i Guild Wars.
Co do innych sieciowych.
W nic nie grałem, ale dziś mi na siłę wcisnął qmpel konto na ogame, bo sam chciał przestać grać o ja biedny mam konto 200k pkt na ogame za darmo i narzekam ;D

A robiłem też kiedyś OTS'y (servy pod tibie), ale sam w tibie prawie nie grałem.
Podobało mi się, że jak masz własnego serva można robić monsterki i czary ;d spoko to było, miałem nawet własnego clienta z innymi grafikami ;)
byłem dobrym scrypterem
;)
Wszystko można co nie można, byle z wolna i ostrożna.

Post Pt cze 26, 2009 13:22
Sakura18 Początkujący

Posty: 3
Lokalizacja: Olsztyn
Ja teraz gram w traviana
a tak to wowa no i szukam jeszcze ciekawych gierek
Jak znajde to wam jakaś polece:P

Post Pt cze 26, 2009 14:21
kenmi Avatar użytkownika
Uzależniony ^_^

Posty: 338
Lokalizacja: Agent Jej Królewskiej Mości
Z gier sieciowych gram w ET. Dużo. :D

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze zainteresowania