Forum języka japońskiego • Zobacz wątek - Piszemy własne teksty
Strona główna forum Pogaduchy Nasze zainteresowania Piszemy własne teksty

Piszemy własne teksty

Wszystko, co kochasz

Post Wt wrz 25, 2007 06:22
Rena Avatar użytkownika
Expert

Posty: 764
Lokalizacja: Kraków

Dobra. Z tym masz rację, że nikt nie skrytykował. Ale może dlatego, że wiersze to uczucia, a uczuć- mimo wszystko- się nie powinno ganić? Albo ktoś nie chciał komuś zrobić przykrości?
Zresztą, jak coś Ci się nie podoba, to zacytuj i sam powiedz, co należy zmienić. Mój wiersz jest na wcześniejszej stronie, powiedz mi co z nim nie tak. Może mi się uda pisać lepsze?
チョコレートがほしいですよ ^Q^

Post Wt wrz 25, 2007 14:31
Vellil Przyjaciel japonki

Posty: 182
Lokalizacja: Olsztyn
Proszę bardzo. Na wstępie pragnę jednak zauważyć, że nie jestem żadnym zawodowym krytykiem literackim, dlatego też moja ocena będzie się opierała na moim własnym doświadczeniu, które z kolei opiera się na wcześniej przeczytanych tekstach oraz własnej wizji literatury oraz obserwacji współczesnej poezji/prozy.

Zacznę od tego, że Twój styl pisania jest bardzo charakterystyczny dla pokolenia młodych poetów. Obecnie mamy wykwit poezji, nie zawsze niestety dobrej poezji, setki młodych ludzi chwyta się pióra (klawiatury?) chcąc stworzyć wiersz, który będzie "produktem" ich przemyśleń i doświadczeń. Niestety ilość tych "dzieł" sprawia, że prawdziwie dobre rzeczy staję się niewidoczne, dlatego też ogólny sposób pisania jest niezwykle charakterystyczny. Jestem przekonany, że potrafiłbym odróżnić wiersz pisany przez współczesnego nastolatka, a prawdziwego poetę (nie mylić z starym dziadkiem, który skończył filologię j.polskiego).

Na czym polega ten charakterystyczny młodzieżowy styl? Otóż, w moim odczuciu brakuje w nim rymów. Istnieje oczywiście pojęcie wiersza białego (nierymowanego), jednakże myślę, że współcześni poeci piszą wiersze białe przede wszystkim z lenistwa (nie chce im się układać rymów) i/lub braku talentu (nie potrafią układać dobrych rymów). Drugą rzeczą, która rzuca się w oczy to częste wymienianie słów po przecinku (lub powtarzanie tego samego wersu ze zmienionym jednym, dwoma słowami) (na oddzielny temat zasługuje kwestia odpowiedniego doboru słów), czyli (nie zawsze, ale bardzo często) zasada "1 wers = 1 słowo". I trzecia rzecz, czyli temat. Miłość, samotność, strach, przygnębienie, nadmierna wesołość, zadawanie pytań typu "dlaczego?" ("dlaczego mnie zostawiłeś/aś?"). Mało jest obecnie wierszy traktujących o np. naturze, miejscu człowieka w świecie. Jeśli spojrzymy np. na wiersze Wisławy Szymborskiej to zauważymy, że potrafiła nie tylko pisać o miłości, ale też o mrówce, o naprawdę codziennych i niezauważalnych sprawach. Np. Miłosz pisał o ojczyźnie, o ojczystym języku. Takich tematów wśród współczesnych pseudo-poetów nie znajdujemy.

Ale do rzeczy. Rena, w Twoim wierszu spodobała mi się pierwsza strofa, jest właśnie zaprzeczeniem tego co przed chwilą napisałem. Ta 1. strofa wydaje mi się bardzo dojrzała (może nie odkrywcza albo zapierająca dech w piersiach, ale stoi na przyzwoitym poziomie). Bardzo żałuję, że nie udało Ci się (a może nie chciałaś?) pociągnąć tego typu pisania do końca, poprzestałaś na tej 1 strofie. Dalej właśnie zaczyna się ta "jednolitość" i ten "jedynie słuszny" sposób tworzenia.

Moja rada (którą ja stosuję): pisz dalej, ale staraj się tworzyć na różne tematy. Przeczytaj jeszcze raz swój wiersz po miesiącu czy dwóch, staraj się odszukać w nim niedociągnięcia, czytaj w między czasie różne wiersze (te stare i nowe), no i przede wszystkim: staraj się być oryginalna! Kiedy uda Ci się wykonać te wszystkie rzeczy to, mam nadzieję, wyśliesz mi swój pierwszy tomik poezji. :D

I rzecz ostatnia: istnieje spore prawdopodobieństwo, że myślimy o pewnych rzeczach inaczej. Być może chciałaś to przedstawić tak a nie inaczej, chciałaś pokazać czytelnikowi to, co uznałaś za godne pokazania... Jeśli tak, to do mnie niestety nie dotarłaś. ;]

Amen

Post Cz wrz 27, 2007 17:23
Rena Avatar użytkownika
Expert

Posty: 764
Lokalizacja: Kraków

***
tam w oddali
góra zielona
ach kiedy przykryje ją bezpieczny
śnieg?
długa droga
Los kręci kołowrotek
chcę gdzieś przystanąć i odpocząć
ale to tylko opóźni powrót
do Domu
zaciskam więc zęby i idę
w kurz
czy jesteś w stanie wybaczyć mi
mój chłód?
kiedy kroki ucichną
zegar tyka
śmierć nie istnieje
nigdy nie umrę
na zawsze już będę daleko-
cóż za przerażająca myśl zrodzona
w chorej głowie
śniło mi się
że umarłam.
Poszłam do nieba

A ten? Napisany wczoraj. Paru kumpli go sprawdzało i uznali, że jest b. dobry...

A co do paru zarzutów xD wiesz, w każdej epoce panował jakiś schemat pisania ;) No i mnie np się lepiej pisze pod wpływem silnych emocji ^^"
チョコレートがほしいですよ ^Q^

Post Cz wrz 27, 2007 18:01
Vellil Przyjaciel japonki

Posty: 182
Lokalizacja: Olsztyn
Jeszcze raz apeluję do moderatorów o możliwość ignorowania wybranych tematów. :/

Post So lut 02, 2008 22:39
Finalkaa Avatar użytkownika
Expert

Posty: 786
Lokalizacja: Wałbrzych

Mam moją twórczość na pewnej stronie i jakby co, to nie posądzajcie mnie, że przepisałam czyjeś wiersze. Link:
http://www.gmail.pl/?q=blog/6212
Ostatnio edytowano N lut 03, 2008 13:02 przez Finalkaa, łącznie edytowano 1 raz

Post N lut 03, 2008 12:56
Yoshida Avatar użytkownika
Expert

Posty: 929
Lokalizacja: Tarnów
Płeć: mężczyzna
Edytuj swojego posta i zamieść w nim coś co do niego pasuje Finalka. Inaczej i mój i twój zostanie obcięty :) A skoro Twoja twórczość to plagiat więc czemu taką ją tworzysz. Link zamieścić możesz
SNG - international gaming community
http://singularitygc.enjin.com/forum

Post Śr lut 06, 2008 19:45
baudolinka Stały bywalec

Posty: 56
Bajka o Smutnym Królu

Dawno, dawno temu, gdzieś bardzo daleko żył sobie Smutny Król, który nigdy się nie uśmiechał. Był dobrym władcą o smutnej twarzy i smutnych oczach. Rządził sprawiedliwie i roztropnie. Dbał o swoich poddanych.

Niektórzy mówili, że przeżył jakąś tragedię, inni, że taki był zawsze, że taki się urodził. Jak było naprawdę chyba nikt nie chciał wiedzieć. Nie wiadomo, czego w życiu szukał i czy w ogóle czegoś szukał.

Nigdy się nie ożenił. Księżniczki obcych królestw nie chciały smutnego męża, a te, które chciały nie były chciane. Król nie szukał miłości, ani też nie miał złamanego serca, jak chcieli sądzić niektórzy, bardziej sentymentalni i romantyczni poddani.

Ludzie najpierw mu współczuli, później się przyzwyczaili. Nawet trochę lubili tego starego, smutnego dziwaka, jak zwykli o nim mówić w zaciszu swoich dworów, dworków i krytych słomą chatynek. Nawet najwierniejsi doradcy z czasem przestali się martwić dziwacznością władcy. Póki był dobrym królem nie ważne było czy się uśmiechał czy smucił. A że Smutny Król miał brata i bratanka nie martwiono się zbytnio brakiem dziedzica.

Smutny Król starzał się. Z dnia na dzień robił się coraz bledszy i chyba też trochę smutniejszy. A może sprawiał tylko takie wrażenie. Pewnego dnia umarł. Tron objął brat – człowiek wesołego i towarzyskiego usposobienia. Na uroczystej ceremonii pogrzebowej wygłosił wielce kwiecistą i uroczystą mowę na cześć Smutnego Króla. Po stypie ludzie jeszcze długo pili i jedli za zdrowie władcy.

Gratulowali sobie radosnego króla.

Konstruktywna krytyka mile widziana :)
...czy widzisz te dwie blizny
to ślad po moich skrzydłach...

Post Pt sie 15, 2008 20:49
juss Bywalec

Posty: 31
Lokalizacja: Nowy Sącz
błękit przestworzy
chmury przesłaniające
głęboki smutek

szaroniebieskie niebo
padający deszcz
uspokajając umysł

Post Wt paź 21, 2008 21:28
RYUU Avatar użytkownika
Uzależniony ^_^

Posty: 427
Lokalizacja: Warszawa

Biały pociąg, a w nim ludzie na biało ubrani.

Każdy w biały strój przyodziany, i zlewa się z wnętrzem pociągu,
Które również białe, w pewien sposób puste...
Ludzie Ci siedzą pojedyńczo, każde z osobna,
Mimo, iż na miejscach dla dwóch osób...

Biały pociąg, a w nim ludzie na biało ubrani.

Ci ludzie, jak ten pociąg, śnieżno biali,
Ale pociąg w środku, cały w smarze,
A ludzie Ci, siedzą pojedyńczo,
Ażeby innym ludziom swej wenętrznej brzydoty nie ukazać...

Biały pociąg, a w nim ludzie na biało ubrani.

W pociągu panuje cisza nieprzerwana,
Nie słychać stukotu kół po torach,
Ni wiatru uderzającego o ściany pociągu...
Nie słychać też rozmów między pasażerami.
Bo każdy pasażer siedzi pojedyńczo,
Z twarzą ku oknu zwróconą,
A twarzą obojętną, zamyśloną

Biały pociąg, a w nim ludzie na biało ubrani.

Pociąg zatrzymuje się tylko w jednym przypadku,
Gdy pasażer chce wysiąść, jednakże...
Ludzie w pociągu są zbyt zamyśleni,
Nie zdają sobie sprawy, że siedzą w tym pociągu,
A wokół nich są inni ludzie,
Nie wiedzą też, że już pora wysiąść...

Biały pociąg, a w nim ludzie na biało ubrani.

Pociąg ten, do którego pasażerowie są podobni,
Wnętrze ma różne od zwykłych pociągów,
Nie ma przedziałów, lecz wnętrze jest jako w autobusie,
Pozwalające ludziom patrzeć na się nawzajem...
A jednak nikt tego nie robi, a lica ku oknom zwrócone...

Biały pociąg, a w nim ludzie na biało ubrani.

Pociągu tego nie sposób sobie wyobrazić,
A w środku prosta biel, i miejsca, dla pasażerów,
Którzy choć mają miejsca podwójne, siedzą sami,
A w tym pociągu nigdy nie brakuje miejsc...

Biały pociąg, a w nim ludzie na biało ubrani.

...Chwila, Boże, przecież ja też tu siedzę!
Oczy zwrócone w okno, za którym nic nie widać,
Siedzę w pojedynkę, mimo iż ludzi pełno,
Cały w bieli, tak samo, jako ten pociąg,
Wstaję, nogi, jakoby same mną kierują,
Choć w tym pociągu człowiek nic nie czuje,
Wiem, że zwalnia, wiem, że to moja stacja.
Wiem, iż to już mój czas, czas opuścić...

Ten biały pociąg, w którym ludzie są na biało ubrani.
You show me how to see
That nothing is whole and
Nothing is broken

Obrazek Piszę poprawnie po polsku.

Post Wt paź 21, 2008 21:47
MaestroS Avatar użytkownika
Uzależniony ^_^

Posty: 358
#RYUU
Nie wiem, ale jak to czytałem to mnie dreszcze przechodziły ...

Horyzonty przede mną.
Monotonia i szarość zwyrodniałego świata za mną.

Stanę na przeciw absurdu,
Walczyć będę przeciwko temu,
Co zwie się dumnie człowieczeństwem, a
przykryte jest bladym instynktem zwierzęcia.

Stanę na przeciw wolności,
propagowanej pustymi słowami,
które znaczą tyle, co prawda w ustach kłamcy,
nie pozwolę, by owa wolność wyblakła na rzecz kłamstwa,

Stanę na przeciw temu,
co kieruje ludźmi, zniewala intelekt i
zasłania realia własnego wnętrza,
nie pozwolę, by czas stanął po stronie tych,
którzy zabawiają się w Boga, będąc mrówkami pod stopą świata,

Stanę na przeciw Bogu,
zasłonię plecami prawdę, a serce obroni to,
co zakryli Ci, którzy kłamstwem omamili słabych i
upodobali sobie rządnych a niegodnych i mentalnie słabych,
umysł przeciw Bogu, wtem Bóg padnie u kolan, a zwyciężę Ja.

Horyzonty przede mną.
Monotonia i szarość zwyrodniałego świata za mną.


Pisane pod wpływem pewnego impulsu.
Moje orkiestrowe dziecko <3
http://www.youtube.com/watch?v=3UEJBrJLzU0

Post Pt paź 09, 2009 10:19
trybitutka Początkujący

Posty: 3
Lokalizacja: z Bierunia
Odnawiam, bo podoba mi sie ten wątek.


dzisiaj obcy facet dał mi kwiaty
nauczyłam sie przykręcać kran
wszystko w porządku było w pracy
pies cały dzien siedział w domu sam

dziś nasz synek był chory
bolał go chyba brzuch
rozpoznaje już kolory
przy szczepieniu nie płakał - zuch

nie przyjedziesz jutro. wiem
pewnie betonowanie
tak, będę spała z psem
a potem samotne śniadanie

Post Pn cze 20, 2011 12:42
Anaki Avatar użytkownika
Początkujący

Posty: 10
Lokalizacja: Gdańsk
Talentu do pisania nie mam prawie w ogóle (jeżeli się mylę to mnie poprawcie, możliwe jest także, że nie "prawie w ogóle", a "w ogóle "^^) ale mimo to (wiedząc, że niezbyt nadaje się to do czytania przez kogokolwiek), postanowiłam wrzucić kilka wymyślonych przed chwilą (dosłownie przed chwilą, kiedy weszłam na ten temat i zanim zdecydowałam się coś napisać) pseudo wierszyków/rymowanek czy jak to tam nazwać ^^"


mokre deszczu krople
nie spływają po szybie
siedzę w domu - nie moknę
nie cierpię - piszę

``````````````````````````
siedzę w domu sama
dookoła cisza
na ciebie ciągle czekam
do ciebie ciągle wzdycham

chciałabym kiedyś
nauczyć się kochać
uczuciem obdarzyć
naprawdę miłować

niestety przez ciebie
już mi się nie uda
nikogo pokochać
nikomu zaufać

miałeś moją miłość
moje zaufanie
jednak mimo tego
zostawiłeś mnie dla niej

czy ją także porzucisz?
to się jeszcze okaże
jednak do mnie nie wrócisz
wiem o tym więc nie marzę

i tak siedzę w domu sama
dookoła cisza
na ciebie już nie czekam
do ciebie nie wzdycham

`````````````````````````
Na ścianie stary gobelin wisi
opowiada historie, których nikt już nie słyszy
o starych, lepszych czasach
i starych właścicielach
o marzeniach, o celach
nowego pokolenia
i ludzi przezeń spotkanych
o dawnych bohaterach
już dawno zapomnianych
o czasach swojej świetności
i swojego powstania
o swoich dawnych kolorach
o wzorach, pięknych paniach,
które przechodząc obok
niego gdy wisiał na ścianie
przystawały aby spojrzeć na nie
na te wzory, które wyblakły z czasem
jak wspomnienia
a tymczasem
stoję przed nim i słucham
o historiach, o ludziach, o duchach.

Sumimasen za wszystkie błędy.
Obrazek

Poprzednia strona

Powrót do Nasze zainteresowania

cron